
Była zapowiedź a dziś historia pewnego niezwykłego Krakowskiego pleneru. Otóż, jak to często bywa ku mojej radości Anita i Paweł zdecydowali poświecić nieco więcej czasu na sesję plenerową i umówić się ze mną w innym terminie. Standardowe sprawdzanie prognozy pogody tym razem niestety zawiodło. Jadąc mijałem tabliczkę z napisem Kraków, a z nieba wciąż strasznie…







