Gary umyte, chałupa wysprzątana wiec i przyzwolenie na chwilkę przyjemności jest
A to rzecz niewątpliwie bardzo przyjemna móc Wam dziś przedstawić nieco więcej kadrów z Anią i Pawłem w rolach głównych. Dla mnie te dwa dni, czyli dzień ślubu oraz sesja plenerowa to totalnie przepełnione uśmiechem i silnymi wrażeniami niesamowite, niezapomniane chwile. Klimatyczny kościółek, piękna sala, lotnisko, drewniana chatka oraz niebezpieczne tereny starej cementowni a w tym wszystkim Oni zakochani i bezgranicznie sobie oddani. To był piękny czas, dziękuję Aniu,… dziękuję Pawle.

4 komentarza