Zanim wrócimy do tematyki ślubnej, dziś coś z nieco innej beczki i nie będzie to kolejny set z Nowego Jorku
. Proponuję krótki spacerek po Coney Island. Jednak zanim moje zdjęcia, to proszę dla porównania i wprowadzenia się w dobry nastrój, zerknijcie sobie na okres świetności tego miejsca i posłuchajcie “Coney Island Baby” w wykonaniu Toma Waits’a. A za wspaniały spacer po tym niezwykle ciekawym miejscu chcę jeszcze raz z tutaj bardzo podziękować Monice Broz, która tam właśnie mnie zabrała.
A teraz już kilka ujęć według mojego spojrzenia na to miejsce zaledwie z przed kilku dni.







brak komentarza