Paulina i Grzegorz, to wyluzowana i sympatyczna para, u której już niebawem będę miał przyjemność pracować w dniu ich ślubu. Paulina “lustrując” mnie na blogu przeczytała o możliwości zrobienia sobie sesji zaręczynowej i uznała, że będzie to świetna niespodzianka dla Grzesia oraz doskonały sposób na sprawdzenie fotografa oraz siebie samych przed obiektywem aparatu.
Osobiście bardzo lubię tego rodzaju sesje, gdyż wynikają z tego same obopólne korzyści możemy poznać się bardziej przed zdjęciami ślubnymi, możemy trochę więcej porozmawiać na temat dnia ślubu i sesji plenerowej, dodatkowo para młoda może oswoić się z obiektywem itd. Same zdjęcia z sesji zaręczynowej nadają się do wykorzystania na np. zaproszenia ślubne, podziękowania dla rodziców lub coraz częściej do księgi życzeń podpisywanej przez Waszych gości weselnych itd. itp.
Poniżej kilka ujęć z wspaniałego przedpołudniowego spaceru po Krakowie, a ja z tego miejsca bardzo dziękuję za przemiłe chwile i już nie mogę się doczekać wesela oraz sesji plenerowej.

11 komentarza