Gliwice, to miasto do którego zawsze wracam bardzo chętnie i z wielkim sentymentem, tak było i tym razem. Kiedy ponad rok temu Sonia i Krzysiek zaprosili mnie na uroczystość swoich zaślubin, ucieszyłem się podwójnie. Po pierwsze, to bardzo sympatyczna i śliczna para a po drugie, że będę mógł znów spotkać i spędzić trochę czasu w towarzystwie moich fantastycznych Gliwickich znajomych. Co prawda sesja plenerowa dopiero przed nami i odbędzie się w sierpniu, ale już dziś chcę się z Wami podzielić tymi niezapomnianymi momentami z tego pięknego styczniowego dnia.

















brak komentarza